Co, jak, gdzie i za ile w Wiecznym Mieście…

…czyli opis moich spostrzeżeń po pierwszym pobycie w Rzymie.

Strona internetowa miasta jest pełna informacji dotyczących poruszania się po mieście, dojazdu do i z lotniska, atrakcji do zwiedzania.

W ten sposób dowiedzieliśmy się m.in. o istnieniu pociągu z lotniska Fiumicino na dworzec Termini, internetowej przedsprzedaży biletów do muzeum.
Jak pisałam poprzednio korzystaliśmy z tego szybkiego pociągu (Leonardo express ), co wydawało nam się najwygodniejszym rozwiązaniem. Myliliśmy się niestety. Filmy reklamowe na Youtube zachwalały to rozwiązanie jako najpewniejsze. Najpewniej jest ono najdroższe, bo koszt biletu od osoby to € 14. Do tego znalezienie stacji kolejowej po wylądowaniu na lotnisku Fiumicino nie jest wcale takie proste i zajmuje trochę czasu. Na pewno nie jest łatwe podczas pierwszego pobytu.

Dużo łatwiej trafić na postój autobusów. Jest kilku przewoźników , a koszt przejazdu w jedną stronę to tylko € 4. Autobus jedzie trochę dłużej, ale mając na uwadze czas zmarnowany na szukanie pociągu wyjdzie na to samo. My bilety zakupiliśmy krótko przed odjazdem, ale można też nabyć je wcześniej online.

Transport miejski.

Mój mąż jak pierwszy raz zobaczył tamtejsze tramwaje pomyślał, że to zapewne specjalna linia turystyczna, taka retro nawiązująca do wieków miasta. W Stambule coś takiego funkcjonuje, ale w Rzymie to jest regularny transport publiczny.

Do tego rozkład na przystankach nie zawsze zgadza się z rzeczywistością. Przekonaliśmy się o tym podczas przerwy w ruchu metra. Nie było oczywiście żadnej informacji na stacji metra, była tylko wzmianka o tym po włosku na stronie internetowej przewoźnika.

Kursy kolejki metra zostały zawieszone w święta, podczas gdy nie kursowało wiele linii tramwajowych i autobusowych i pasażerowie zdezorientowani stali godzinami na przystankach.

Jak na złość wykupiliśmy dzień wcześniej bilet CIS, uprawniający do nieograniczonej ilości przejazdów metrem, autobusami i tramwajami po Rzymie przez 7 dni ( € 24 ) i nie zamierzaliśmy płacić dodatkowo za taksówkę.

IMG_1064.JPGTaksówki w Rzymie może nie są najdroższe, ale niektórzy taksówkarze zasłużyli sobie na swoją złą sławę oszustów. Zawyżanie kosztów podróży w stosunku do turystów jest na porządku dziennym i o tym przekonali się nasi znajomi, którzy byli w Rzymie zaledwie kilka miesięcy przed nami.

Transport publiczny, zwłaszcza metro jest szybki i poza tym jednym incydentem nie można o nim nic złego powiedzieć. Nawet przy natłoku ludzi w Sylwestra sprawdził się super, bo kursy były dość często (6 do 8 minut). Są 2 linie metra, obie położone w okolicach najważniejszych zabytków.

Bilety można kupić w automatach oraz w sieci Tabacchi.

Wybór noclegu uzależniałam od dostępu do metra i było to bardzo dobre rozwiązanie.

Atrakcje.

Można też zwiedzać pieszo. Rzym to kopalnia nieodkrytych jeszcze i niekoniecznie opisanych w najpopularniejszych przewodnikach miejsc. Te ciasne, wąskie uliczki kryją też często bardzo przyjemne, klimatyczne kafejki czy małe sklepiki. Im dalej od głównych atrakcji turystycznych tym taniej. Podczas gdy w większości lokali dla turystów koszt kawy to co najmniej €4, w tych małych kafejkach nie przekroczy € 2. Dobrą i tanią kawę możemy skosztować już na stacji Termini, nawet na szybkiego w kawiarni pod logiem Lavazza. Miła obsługa ( zaskoczenie, nie ma tu problemu z dogadaniem się po angielsku).

Mała porcja lodów to minimum € 4, ale warto spróbować, bo włoskie lody są pyszne i zupełnie inne od tych, które w Polsce nazywamy włoskimi. Najlepsze jedliśmy w okolicach Koloseum przy Via Cavour 289 w Al Conosseo. Lodziarnia jest malutka, ale wybór smaków duży.

gelateria_alconosseo_entrata.jpg

Nie tylko lody są we Włoszech przepyszne. Zupełnie inaczej smakuje też pizza. Można ją zamówić nie tylko w pizzerii, ale też w tratoriach czy restauracjach. Jest różnica w cenie i nie chodzi tu tyle o kategorię lokalu, ale też o najzwyklejsze w świecie oszustwo.

Uważajcie zwłaszcza na te lokale, przed którymi stoją naganiacze. Przed niektórymi lokalami jest wystawione menu i cennik. Samo zerknięcie na ceny jest tam traktowane już jako wybranie stolika i zamówienie. Kilkukrotnie doliczono nam opłatę za „serwis”, a nie było o tym informacji w karcie. Nie praktykują tego wszystkie lokale, na szczęście. Praktykują to jak zauważyłam lokale, które pozornie kuszą ceną (tzn danie dla jednej osoby nie przekracza €15), jednak to pozory.

Raz daliśmy się też nabrać, weszliśmy do baru ( żadnej restauracji, baru ) bez wystawionego cennika i wyszliśmy z rachunkiem na € 80 za 1 danie na osobę z kawą. Napiwku nie zostawiliśmy…

Gdzie jeść? Na pewno nie w okolicach Watykanu, bo oba powyższe przypadki miały miejsce właśnie tam.

Wielką, smaczną i tanią pizzę można zjeść w pizzerii przy samym wejściu do dworca Termini ( SfizioPizza, via Giovanni Giolitti 77) już od € 11. Jest prowadzona przez Włocha, w przeciwieństwie do sąsiednich, emigranckich. Ceny w sklepach włoskich są zbliżone do polskich,zatem Colę 1,5 l można do tego nabyć za max € 1,5. Jeśli gdzieś można taniej i równie smacznie to poproszę o adresy w komentarzach, wykorzystamy następnym razem 🙂

Zaoszczędzić można też, może nie pieniądze, a na pewno czas rezerwując bilety do Muzeum Watykańskich na oficjalnej stronie Watykanu.

Kolejki do kasy są naprawdę długie. Koszt biletu € 16. Przy rezerwacji internetowej płaci się dodatkowo 4, ale z zakupionym wcześniej biletem nie stoimy, tylko wchodzimy o określonej na bilecie porze.

Dla tych, którzy o tym nie wiedzieli ofertę mają tzw koniki. Nie orientowałam się w cenach przy samym wejściu, ale w jednym nielegalnym punkcie trochę dalej była oferta zakupu biletu za jedyne 40 !

roma kilonia 984.jpgNielegalni sprzedawcy biletów wstępu są też przy Koloseum. Rozstawiają się już przy wyjściu ze stacji metra. Głośno namawiają do zakupu i obiecują wejście bez kolejki, co prawdą niestety nie jest. Komunikaty z głośników ostrzegające przed tym procederem są tam niemal niesłyszalne.

Z biletem od konika, czy tym w normalnej cenie (€ 12 ), zakupionym w internecie stoi się tak samo długo jak i bez żadnego biletu. Kolejki są dwie, a różnicy w szybkości żadnej. Szkoda pieniędzy na wcześniejszą rezerwację.

Bilet z Koloseum ważny jest też na wejście do Forum Romanum (obok). Widzieliśmy część osób, które spotkaliśmy w Koloseum stojących do kolejki po zakup kolejnego biletu, zupełnie niepotrzebnie. Wejście też jest kiepsko opisane. Najszybciej i bez kolejek można się dostać nie od strony Koloseum, a przeciwnej.

Do innych muzeów kolejek raczej nie ma.

Dla osób, które lubią szybko zwiedzać, nawet muzea może być pomocna karta Roma Pass, z której jednak nie korzystaliśmy.

Nie obejmuje ona Watykanu, na którego zwiedzanie zeszło nam kilka dni i są ograniczenia co do ilości muzeum do zwiedzania w cenie karty.

Na koniec słów kilka o kieszonkowcach i sprzedawcach selfie stick. Oni są wszędzie, na stacji metra, w kolejce, na ulicach, przy zabytkach, naprawdę. Uważajcie na siebie!

Reklamy

4 thoughts on “Co, jak, gdzie i za ile w Wiecznym Mieście…

  1. ps: nocleg zabookowałam przez airbnb, w porównaniu do ofert hoteli relacja jakość-lokalizacja-cena wygląda o niebo lepiej. To mój pierwszy raz z airbnb, także zobaczymy jak będzie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s