Idą święta…a mnie to nie cieszy

Długo nic nie pisałam na blogu, gdyż chyba straciłam trochę zapał do tego. Szybko…to prawda,a może po prostu w moim życiu nie dzieje się nic ciekawego o czym warto by pisać.

Idą święta i my z małżonkiem oczywiście jak większość rodaków mieszkających poza ojczyzną wybieramy się w nasze rodzinne strony.

Hurra hurra…było na początku. Potem zaczęły się przygotowania, planowanie co, gdzie, jak i kiedy oraz z kim się spotkamy i nasz entuzjazm opadł.

Tyle rzeczy do zrobienia w tak krótkim czasie, spędzimy czas głównie w podróży,bo chcemy się za każdym zobaczyć. Już słyszymy narzekania,że za krótko będziemy.

Ludzie, my chcemy też mieć czas dla siebie! Naszym marzeniem jest odwiedzić przy okazji jedno muzeum w Warszawie czy pójść zwyczajnie na kawę i do kina. Niektórym się wydaje,że jak mieszkamy za granicą to jesteśmy na wakacjach chyba…

No i prezenty…trzeba kupić prezenty. Już kilka tygodni temu dostaję wiadomości od rodzinki co oni by chcieli. No może by w tym nic dziwnego nie było,ale to są osoby, które przez cały rok udają,że nie dochodzą do nich moje emaile czy smsy,a tu nagle takie zainteresowanie. To też nie działa w drugą stronę. Moje propozycje prezentu jak zwykle wyśmiewane, to po co te pytania?

Czas się zacząć pakować na podróż. Znowu będzie wesoło…

WESOŁYCH ŚWIĄT!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s