Lakierkowo…

… czyli moje małe pocieszacze podczas tych pochmurnych dni w Norwegii.

Wbrew pozorom nie mam tego zbyt dużo, bo 12 sztuk to jeszcze nie jest pokaźna kolekcja.Obrazek

Na prowadzeniu zdecydowanie odcienie różu, beżu, niebieskiego,a raczej granatu.Obrazek

Z radością mogę napisać,iż większość lakierów jest polskiej produkcji, 4 z nich to Vipera (seria Jumpy oraz Polka) , które gorąco polecam. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Trochę gorzej oceniam lakiery Delia Coral Pro Silk ( 156 oraz 180).

Kompletnie nie przypadły mi do gustu lokalne marki np Gina Tricot (97 Fashionista), zawierające w składzie wszystko co najgorsze i strasznie niszczące paznokcie.

Większość lakierów zatem przyjechało ze mną z Polski.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s